Do góry

foto1 foto2 foto3 foto4 foto5
...

XIV Liceum Ogólnokształcące w Krakowie

Dla takich chwil warto po kilka godzin codziennie ćwiczyć. Tańczyliśmy na scenie Akademii Muzycznej w Krakowie. Tanga grali wybitni instrumentaliści. To niezapomniane chwile...

Ćwiczcie i Wy. Wierzymy, że zobaczymy Was tak kiedyś. I będziemy z Was dumni.

Iza Opalińska i Jerzy Szopa

Tak postanowiliśmy. Skoro w naszej szkole uczymy się języka hiszpańskiego, a pani Iza „habla espanol” (tu powinno być „n” z wężykiem u góry, ale nie wiem jak je napisać :) ), to i na zajęciach tanga używać będziemy słów hiszpańskich, co tangu służą. Po ostatnich zapamiętać należy:

 

Mirada (od czasownika „mirar”, czyli „patrzeć, spojrzeć”) – spojrzenie. Tak partnerzy zapraszają partnerkę do tandy.

 

 

Tanda – dosłownie seria. W czasie milongi to najczęściej trzy, lub cztery tanga, które partnerzy ze sobą tańczą.

 

 

Cabeceo (od rzeczownika „la cabeza”, czyli „głowa” i od czasownika „cabecear”, czyli kiwać głową) – skinienie głową. To przyjęcie zaproszenia.

 

Lecz gdy partnerka odrzuca zaproszenie, wówczas opuszcza głowę, lub kieruje spojrzenie w inne miejsce.

 

 

Abrazo (od czasownika „abrazar”, czyli obejmować) – objęcie. Partnerzy, zanim zaczną tańczyć, stają przed sobą w objęciu. Nie zapomnijcie o balanceo! :)

 

 

Balanceo (od czasownika „balancearse”, czyli kołysać się) – ustawienie partnerki w oczekiwanej osi, na lewej lub prawej nodze.

 

 

Caminata (od czasownika „caminar”, czyli „iść, podążać”) – chodzenie, podążanie. Tu zaczyna się taniec…

 

Ukuto takie przekonanie, że partner prowadzi, a partnerka podąża. Dość – tym przekonaniem – uprzedmiotowiono partnerkę. Próbowano nawet nazywać ją… brrrr!... „folołerka” (od angielskiego słowa: follow – śledzić, iść). Paskudne!

 

Dla mnie… partner prowadzi, partnerka… uwodzi. Ale to następny i następny etap w tangu. Można go nazwać… dialogiem, rozmową partnerów.

 

Żeby do niego dojść, trzeba nauczyć się… języka tanga :)

 

Zatem na najbliższych zajęciach pojawią się kolejne słowa-figury, które trzeba rozumieć.

 

Może ocho?

 

 

Ocho – liczebnik osiem. I jaka piękna figura…

 

 

Vemos el miercoles (tu powinien być akcent nad pierwszym „e” :) )

Dla tych, co tańczą… Dla tych, którzy jeszcze nie tańczą… Bo kiedy przeczytają, tańczyć już będą :)

Edward Stachura uznał, że „wszystko jest poezja”, Jerzy Stuhr, że „śpiewać każdy może, trochę lepiej, lub trochę gorzej, ale nie oto chodzi, jak co komu wychodzi…”, dadaiści kwestionowali kanony i tradycję, tworząc w ten sposób przypadkową sztukę, a maturzysta zakłada: „jakoś to będzie”. Również podczas Studniówki, na parkiecie J

Może… Tylko po co ma „jakoś to być”, skoro może być… doskonale J

Więc zapraszamy – Iza Opalińska i Jerzy Szopa. Znów w tym roku szkolnym poprowadzimy warsztaty tanga argentyńskiego. Zapraszamy tych, którzy już tańczą, zapraszamy tych, którzy chcą zacząć. A jeśli Wasi rodzice zechcą, niech też przychodzą.

Tango ponad wszystko!!!

 

Przetańczyliście ten rok. Podstawy już opanowane. Ale (piękne przysłowie: „bez pracy nie ma kołaczy”) nie zapomnijcie ćwiczyć. Krok, dysocjacja, oś, równowaga, kontrapozycja, rozciąganie, izolacja, obrót… Można to utrwalać idąc nawet chodnikiem. Nie zaśnijcie, gdy gruszki w popiele… A nade wszystko nie zapomnijcie słuchać, wsłuchiwać muzyki w siebie…
Nas czekają dwa wielkie festiwale tangowe, argentyńskie warsztaty z Anitą Escobar i Adrianem Luppim, warsztaty w Gdyni u najlepszych polskich mistrzów oraz codzienna mozolna praca tu, w krakowskiej szkole. Plan przygotowany. Przygotujcie i swój :)
Do zobaczenia we wrześniu!

Copyright © 2020 High School Rights Reserved.

Oferta edukacyjna 2016/2017